Pizza to paradoks – szybki posiłek biedoty, który trafił na królewskie stoły. Ten włoski przysmak został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO!
Pizza to de facto jedyny fast food, który jest zdrowy. Po pierwsze, jej przygotowanie trwa (z obłożeniem) jakieś 3 minuty, więc jest naprawdę szybka. Po drugie, ten kawałek placka to węglowodany z pszenicy, do tego białko z sera i nieco pomidorów w formie sosu.
Dziś trudno jest odpowiedzieć na pytanie, skąd wzięło się słowo „pizza”…
Po raz pierwszy użyto słowa „pizza” w X wieku, w miejscowości Geata, gdzieś w połowie drogi między Rzymem a Neapolem. Dwieście lat później rozgościło się na językach, jednak nie tych neapolitańskich.
Pizza nie była daniem wyrafinowanym, raczej szybką kanapką do zjedzenia w biegu …
Gorąco jak przy piecu do pizzy robi się wokół tematu dopiero w XVI wieku, kiedy w Neapolu powszednieje płaski jak patelnia chleb obłożony ziołami, kawałkiem sera albo ryby, zwilżony oliwą lub smalcem.
Pomidorowa królowa - pizza margherita
W 1889 roku, już po zjednoczeniu Italii, na tronie zasiedli na chwilę członkowie dynastii sabaudzkiej. Pochodzili z Piemontu, bardziej wówczas francuskiego niż włoskiego, więc kiedy pojawili się w Neapolu, musieli przeżyć spory szok. Ten sam, którzy dziś hałaśliwe, tłoczne, brudne i upalne miasto serwuje turystom. A jednak, gdy Raffaele Esposito, szef kuchni pizzerii Brandi przy via Toledo podsunął królowej Małgorzacie pod nos placek z sosem pomidorowym, mozzarellą i bazylią, królowa się zachwyciła. Tę pizzę, na cześć królowej, nazwano potem Margherita. Pizza była wtedy nadal tylko regionalnym przysmakiem, prawie nieznanym poza administracyjnymi granicami Neapolu.
Zobacz przepis na prawdziwą pizzę margheritę:
https://www.youtube.com/watch?v=1-SJGQ2HLp8